Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orient. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orient. Pokaż wszystkie posty

10/31/2014

Hummus z suszonymi pomidorami

Składniki:

1 puczka cieciorki
1/4 szklanki suszonych pomidorów z zalewy
1/4 szklanki pasty tahini
1 mały ząbek czosnku
sok z 0,5 cytryny
2 łużki oliwy
sól


Wszystkie składniki miksujemy na gładką pastę blenderem. W celu uzyskania pożądanej konsystencji stopniowo dolewamy lodowatą wodę (max 1/3 szklanki). Podajemy jako pasta do kanapek, lub dip do zanurzania warzyw czy chipsów z pity.

RADA: zamiast oliwy z oliwek, możecie dodać zalewy z suszonych pomidorów. Wtedy uzyskacie bardziej aromatyczny smak.

8/27/2014

Szczypta orientu: KURCZAK BUTTER MASALA

Biryani, chlebek naan, kurczak tikka no i oczywiście kurczak butter masala znają chyba wszyscy miłośnicy kuchni hinduskiej. Autentyczny kurczak butter masala jest słodko-kwaśny, ale to do czego przyzwyczaiły nasze podniebienia orientalne restauracje jest delikatne, kremowe, lekko pikante. To fakt, że danie to jest bardzo kaloryczne ale za to jakie smaczne! I wcale nie takie trudne w przygotowaniu jakby się mogło wydawać.


Składniki

300 g piersi z kurczaka, bez kości 

marynata

1-2 łyżeczki gęstej śmietany 18%
1 łyżeczka soli 
1/2 łyżeczki chili w proszku 
1 łyżeczka przyprawy tandoori masala

sos

2 łyżki masła 
2 ząbki czosnku 
1 zielona papryczka chilli, pokrojona 
0,5 łyżeczki kminku w proszku 
0,5 łyżeczki czerwonego chilli w proszku  
1 łyżeczka soli 
250 g przecieru pomidorowego
10 orzechów nerkowca 
1 czubata łyżka ketchupu
0,5 łyżeczki cukru 
1/4 szklanki wody 
0,5 szklanki mleka 
2 łyżki śmietany 
1/4 łyżeczki przyprawy garam masala 
1 łyżeczka kozieradki, rozgniecionej

marynata: W misce łączymy wszystkie składniki marynaty, dodajemy kurczaka kawałki kurczaka, nacieramy dokładnie mięso i odstawiamy na co najmniej 2 - 3 godziny.
Orzechy moczymy przez 2 - 3 godziny w gorącej wodzie, a następnie odcedzamy i mielimy na na drobną pastę.

sos: na rozgrzaną patelnię dodajemy masło i natychmiast dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek.
Następnie dodajemy pokrojoną zieloną papryczkę, kminek w proszku, czerwone chilli w proszku i sól. Dodajemy 1 łyżkę wody i całość dokładnie mieszamy.

Dodajemy przecier pomidorowy i gotujemy, aż część wody wyparuje a sos zgęstnieje.
Wtedy zmniejszamy ogień i dodajemy pastę z orzechów, ciągle mieszając. Następnie dodajemy ketchup, cukier i 1/4 szklanki wody.

Na oddzielnej patelni podsmażamy przez 4 - 5 minut zamarynowane kawałki kurczaka. Jeśli przeciągniemy smażenie, kurczaka będzie twardy. Odstawiamy.

Gdy sos zacznie ponownie wrzeć, dodajemy kawałki kurczaka i gotujemy razem przez minutę.
Następnie zmniejszamy ogień, dodajemy mleko i dobrze mieszamy. Całość gotujemy jeszcze przez minutę, a następnie dodajemy śmietanę i dobrze mieszamy.
Na koniec gotowanie dodajemy garam masala i pokruszoną kozieradkę. Mieszamy.

Gotowe danie wykładamy do miski i dekorujemy plastrem pomarańczy i kleksem śmietany

Jako, że danie to należy do specjałów kuchni indyjskiej, będzie doskonale smakowało w towarzystwie tandoori roti lub chlebka naan.

UWAGI:

1. Mleko, przed dodaniem do sosu, powinno być w temperaturze pokojowej.
2. Mleko i śmietanę dodajemy po wcześniejszym zmniejszeniu ognia.
3. Przyprawę  garam Masala dodajemy dopiero na samym końcu.

5/26/2014

Gyros z kurczaka z tzatiki i salsą z ogórka

Składniki (4 porcje):

0,5 pieczonego kurczaka, bez skóry 
0,5 główki sałata lodowej 
2 ogórki
1,5 szklanki jogurtu greckiego
1 łyżeczka soku z cytryny
5 ząbków czosnku, drobno posiekanych
1 duży pomidor
1 mała czerwona cebula
1/3 szklanki posiekanej natki pietruszki 
1/4 szklanki posiekanej mięty
1/4 szklanki oliwy z oliwek
1 łyżeczka suszonego oregano
1 łyżeczka suszonego rozmarynu 
8 chlebków naan lub pita


Jednego ogórka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Odsączamy nadmiar wody . Mieszamy z jogurtem , dodjaemy pół łyżeczki soku z cytryny, jedną trzecią czosnku i 1/4 łyżeczki soli i pieprzu.

Drugiego ogórka tniemy w kostkę, mieszmay z pokrojonymi pomidorami. pokrojoną w plasterki cebulą, natką pietruszki i miętą. dodajemy z resztą soku z cytryny i 1/4 łyżeczki soli i pieprzu.

W garnku z grubym dnie rozgrzewamy oliwę, dodajemy oregano, rozmaryn i czosnek, 1/4 łyżeczki soli i szczyptę pieprzu. Dusimy na małym ogniu, aż czosnek się zrumieni. Dorzucamy porwanego na kawałki kurczaka i smażymy 2-3 minuty. W kuchence mikrofalowej podgrzewamy chlebek naan lub pita.

Ciepły chlebek smarujemy wewnątrz sosem tzatiki, nakładamy po równo do każdej porcji kurczaka i salsę z ogórka razem z umytą i posiekaną drobno sałatą.

4/10/2014

Kurczak słodko-kwaśny

Składniki (na 4 porcje):

4 piersi  kurczaka
4 ząbki czosnku
kawałek (2 cm) imbiru
1 cebula
3 łyżki oleju
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
250 g ananasa z puszki (w kawałkach)

sos:

1 szklanka soku ananasowego 
3 łyżki keczupu
1 łyżka cukru
4 łyżki octu z czerwonego wina
sok z 1 cytryny


Drobno posiekany czosnek, obrany i starty imbir oraz pokrojoną w słupki cebulę podsmażamy na oleju w woku lub na dużej patelni o grubym dnie. Mieszamy wszystkie składniki sosu, wlewamy do woka, zagotowujemy i pozostawiamy kilka minut na małym ogniu, aż mieszanina zgęstnieje. Wrzucamy pokrojone w paski piersi kurczaka, paprykę pokrojoną w kostkę oraz ananasa. Smażymy 6-8 minut. Podajemy z ugotowanym ryżem długoziarnistym.

3/11/2014

Szczypta orientu: KURCZAK CURRY Z PIECZARKAMI

Składniki (2 porcje):

2 piersi z kurczaka
5 dużych pieczarek
1 cebula 
1 pomidor 
1-3 zielone chilli 
3 ząbki czosnku 
2 cm imbiru
0,5 łyżeczki kurkumy 
szczypta chili w proszku
2 łyżeczki kolendry w proszku 
1 łyżeczka kminku 
1 łyżeczka papryki słodkiej
½ łyżeczki pieprzu czarnego 
2 łyżki mleka kokosowego
0,5 szklanki oleju


Z cebuli, imbiru, zielonego chilli i czosnku tworzymy w blenderze pastę. Na patelni rozgrzewamy olej. Dodajemy kminek, a następnie cebulę. Gotujemy na średnim ogniu, aż cebula się zrumieni. Posypujemy solą oraz kurkumą i dobrze mieszamy.

Po 2 minutach dodajemy resztę przypraw - czerwone chili w proszku, kolendrę, paprykę i pieprz czarny. Dobrze mieszamy i gotujemy wszystkie składniki razem przez minutę. Teraz dodajemy kurczaka pokrojonego w kostkę o boku 1 cm i smażymy, aż nie będzie surowy. Dodajemy pieczarki, umyte i pokrojone w plasterki kapelusze i dobrze całość mieszamy. Gotujemy przez 3-4 minuty na średnim ogniu.

Następnie dodajemy mleko kokosowe i obrane ze skóry przetarte na tarce pomidory. Całość doprowadzamy do wrzenia . Gotujemy, aż sos zgęstnieje. Podajemy bardzo gorące, najlepiej ze świeżo ugotowanym ryżem. Jeśli mamy taką możliwość, dekorujemy świeżą kolendrą.

2/17/2014

Zupa krem z buraków z mleczkiem kokosowym

Przepis pochodzi z bloga jadlonomia.com. Gdy tylko zobaczyłam zdjęcia do tego przepisu, ten kolor i sam niebanalny pomysł, wiedziałam, że będę musiała jednego dnia sama przetestować ten przepis. I proszę bardzo! Nic łatwiejszego, a efekty na prawdę są niesamowite. Polecam!

Składniki:

zupa:

3 duże buraki
puszka mleczka kokosowego
2 ząbki czosnku
łyżeczka imbiru w proszku
 szczypta chili w proszku
1 1/2 szklanki wody
sól, pieprz
olej do smażenia

do podania: 

świeża pietruszka 


Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 C. Buraki dokładnie myjemy i zawijamy w folię aluminiową. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 45 - 50 minut.

Upieczone buraki wyjmujemy z folii i studzimy, odkrajamy końcówki i kroimy w plasterki. Na dnie dużego garnka rozgrzewamy 3 łyżki oleju, dodajemy posiekany czosnek. Podsmażamy wszystko przez 1 minutę, następnie dodajemy pokrojone buraki i wszystko dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy mleko kokosowe, wodę, płaską łyżeczkę soli, imbir i szczyptę chili i gotujemy przez 10 - 15 minut na małym ogniu.

Zupę miksujemy blenderem na gładki krem, w razie potrzeby dolewając wody. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.  Zupę podajemy bardzo gorącą z natką pietruszki.

11/02/2013

Kurczak tandoori

Składniki (4-6 porcji):

1,5 kg kurczaka, porcjowanego
3 łyżki masła klarowanego lub oliwy z oliwek

marynata:
250 g jogurtu naturalnego
3 łyżki soku z cytryny
2 zmiażdżone ząbki czosnku
2 łyżeczki imbiru, drobno startego
2 łyżeczki mielonej kolendry
łyżeczka mielonego kminku
łyżeczka garam masala
łyżeczka kurkumy
łyżeczka chili w proszku
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu, zmielonego


marynata: w średniej misce mieszamy wszystkie składniki marynaty.

kurczak: ostrym nożem nacinamy poprzecznie udka, nogi i piersi kurczaka. Zalewamy mięso marynatą, i mieszamy do całkowitego pokrycia kurczaka. Przykrywamy i odstawiamy do schłodzenia na kilka godzin, a najlepiej na całą noc, przewracając od czasu do czasu.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 C. Kurczaka układamy w dużym żaroodpornym naczyniui pieczemy godzinę, polewając marynatą co jakiś czas. Po godzinie zmniejszamy temperaturę do 140 C, smarujemy kurczaka klarowanym masłem lub oliwą i pieczemy 30-45 minut, do chwili gdy najgrubsza część mięsa po nakłuciu zacznie puszczać sok. Podajemy na gorąco.

8/18/2013

Singapur – kulinarny raj

Budzi skrajne emocje. Jedni się nim zachwycają, inni nie są w stanie w nim wytrzymać. Singapur, bo o nim moda, fascynuje i przyciąga. Jest jednym z najszybciej rozwijających się państw na świecie. Słynie z czystości, a ostatnio wsławił się oryginalnym i rekordowym osiągnięciem architektury - hotelem Sands Skypark za 6 mld dolarów z dachem w kształcie statku i 150-metrowym basenem na 55 piętrze (najwyżej na świecie położony basen tej wielkości).


Imponujący wzrost gospodarczy, cuda nowoczesnej architektury, ekskluzywne hotele i butiki, idealnie czyste ulice i spokój, a z drugiej strony najwyższa liczba wyroków śmierci w przeliczeniu na ilość mieszkańców, brak poszanowania dla wolności słowa, kontrola mediów i system kar, który przyprawia o gęsią skórkę. Singapur to sprzeczności, które czynią z tego kraju ciekawy cel podróży.


Jest jeszcze jeden ważny element, który skutecznie przyciąga do Singapuru – jedzenie. Zwłaszcza „fast food”, który nie ma nic wspólnego z tym, co kryje się pod tą nazwą na Zachodzie. Kolekcjonerzy doznań kulinarnych, będąc w Singapurze powinni koniecznie odwiedzić „hawker centres”. W jednym miejscu, pod dachem zgromadzono mnóstwo stoisk ze świeżo przygotowywanym jedzeniem. Wybór jest ogromny, a zamiłowanie do jedzenia autentyczne.


Popularny amerykański szef kuchni Anthony Bourdain o Singapurze powiedział w swoim programie, że dla osoby kochającej jedzenie, jest to być może najlepsze miejsce na ziemi.

5/18/2013

Sczypta orientu: TAJSKA ZUPA CYTRYNOWA Z KREWETKAMI I

Tajska zupa to typowo męskie danie. Pracy przy niej niewiele, a na bazie przepisu podstawowego można samemu stworzyć jej autorską wersję. Najlepsze w niej jest zaś to, że efekt właściwie zawsze jest rewelacyjny. Goście zachwyceni, w siódmym niebie, a Wy zbierzecie pochwały. Do tego w chłodne dni ta pikantna zupa doskonale potrafi rozgrzać.

Składniki (na 4 porcje):

300 g surowych krewetek
300 g pieczarek
250 g groszku cukrowego
2 łyżki  czerwonej pasty curry
25 g suszonych grzybów shitake
2 gałązki trawy cytrynowej
4-5 łyżek sosu rybnego
pęczek kolendry
olej
1 puszka mleka kokosowego
200 g makaronu ryżowego


Krewetki obieramy, zachowując główki i pancerzyki. Pancerzyki przekładamy do dużego rondla i zalejwamy1,5 l wody. Rondel stawiamy na ogniu i podgrzewamy do zagotowania (pancerzyki z szarych zrobią się różowe), następnie odstawiamy na 15 minut.

Namaczamy w wodzie grzyby shitake. Pieczarki kroimy w ćwiartki. Przecedzamy wywar z pancerzyków i odstawiamy.

Dodajemy pieczarki i grzyby shitake - razem z wodą, w której się moczyły, groszek cukrowy i trawę cytrynową. Wlewamy wywar krewetkowy i gotujemy na małym około 5 minut. Do woka - lub dużego rondla - wlewamy około 2-3 łyżek oleju i dodaj pastę curry. Przesmażamy, mieszając, do momentu aż pasta zacznie mocno pachnieć. Wlewamy mleko kokosowe i dodajemy sos rybny do smaku.

Wsypujemy posiekaną kolendrę i gotujemy jeszcze około 5-8 minut. Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Do miseczek nakładamy makaron i zalewamy gorącą zupą.

RADA: Trawę cytrynową można zastąpić startą skórką cytryny lub - to lepsze rozwiązanie - limonki.

5/09/2013

Jambalaya

Ma hiszpańskie korzenie, ale powstała gdzieś na wyspach karaibskich. W Luizjanie udoskonalili ją Francuzi, ale nazwa pochodzi z języka prowansalskiego. Jest jednym ze sztandarowych dań amerykańskiej Luizjany.

Większość składników tego dania zapewne znajdziecie w lodówce. W najgorszym razie będziecie musieli wyskoczyć do sklepu po krewetki (choć, takie mrożone zawsze warto mieć na wszelki wypadek). Jeśli dość sprawnie posługujecie się nożem, to jambalayę możesz ugotować w niewiele ponad pół godziny.

Przepis na klasyczną kreolska jambalaya z pomidorami. 

Zamiast wędzonej szynki możemy użyć dobrej podwędzanej kiełbasy. Jeśli mamy więcej czasu, możemy jambalayę dusić w rondlu trochę dłużej, a nawet na koniec zapiec w piekarniku.

Gdybyście akurat nie mieli w domu siekanych pomidorów, to nic straconego. Jambalaya bez pomidorów to jambalaya w stylu kuchni cajun. Najpierw mocno podsmażamy mięso, zdejmujemy je, a potem na tej samej patelni dusimy warzywa. Dorzucamy z powrotem mięso, a reszta tak jak w przepisie.

Oczywiście możemy też ugotować osobno ryż i na koniec wymieszać z mięsem i warzywami - będzie szybciej. Nie jest to zgodne z kulinarnymi tradycjami Luizjany, ale ma swoją nazwę - biała jambalaya.


Składniki:
1 łyżka oliwy
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 duża zielona papryka
2 łodygi selera naciowego
200 g wędzonej szynki
400 g piersi kurczaka
1 liść laurowy
1 łyżeczka pieprzu cayenne
1 puszka siekanych pomidorów
250 ml przecieru pomidorowego
500 ml bulionu drobiowego
1 szklanka brązowego ryżu
200 g krewetek
sól, pieprz
3 łyżki natki pietruszki
tabasco (opcjonalnie)


Cebulę i czosnek obieramy i drobno siemay, z papryki usuwamy gniazdo nasienne, myjemy i kroimy w kostkę, seler także w kostkę. Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulę z czosnkiem. Po kilku minutach dodajemy pokrojoną paprykę i seler naciowy.

Smażymy, aż cebula będzie szklista. Kroimy kurczaka i szynkę w kostkę i wrzucamy do cebuli z papryką. Dodajemy liść laurowy i pieprz cayenne. Smażymy, mieszając około 6-7 minut. Dodajemy pomidory, przecier i bulion. Zagotowujemy.

Po zagotowaniu wsypujemy ryż. Zagotowujemy ponownie, zmniejszamy gaz i dusimy na małym ogniu, aż ryż wchłonie prawie cały płyn i będzie miękki - około 25 minut (czas zależy od gatunku ryżu).

Dodajemy krewetki i podgrzewamy jeszcze około 5 minut, mieszając. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz tabasco - jeśli ma być bardzo pikantne. Siekamy pietruszkę i posypujemy przed podaniem.



2/24/2013

Azjatycki kurczak - milion wariacji. Wersja najprostsza

Nie macie pomysłu na obiad? Nie idźcie do budki z chińszczyzną nieopodal Waszego domu. Zróbcie ją sami. Zajmie Wam to trochę ponad 20 min, a nie będziecie musieli wychodzić z domu i będziecie mieć pewność co jecie, jeśli wiecie co mam na myśli...

Moja wersja jest wersją light - bez oleju. I wcale nie psuje to efektu końcowego, wręcz przeciwnie. Danie jest sycące i lekkostrawne, bez zbędnych tłuszczów. Polecam!

Składniki (na 4 porcje): 

1 podwójna pierś z kurczaka
opakowanie (400g) przetartych pomidorów
opakowanie (400g) mieszanki chińskiej (mrożonej)
sól, pieprz
kurkuma, curry
cynamon
słodka papryka


Mieszankę chinśką wrzucamy na  suchą patelnię, przykrywamy i zostawiamy do momentu całkowitego rozmrożenia.

W międzyczasie przygotowujmy kurczaka: myjemy i kroimy w kostkę o boku ok. 1 cm. Solimy i pieprzymy. Smażymy przewracając co chwilę ok. 5 minut.

Gdy warzywa już się ugotują, zdejmujemy pokrywkę i odparowujemy wodę na dużym ogniu. Gdy już nie będzie wody, dodajemy przetarte pomidory i przyprawiamy wedle uznania. Przykrywamy i dusimy całość ok. 4 minut. Po tym czasie wrzucamy podsmażonego kurczaka, przykrywamy i zostawiamy go tak na 10 min. Podajemy bardzo gorącego. Smacznego!

2/21/2013

Sajgonki na parze

Składniki:

1 por (biała część)
2 marchewki
5 łyżek kiełków fasoli mung
300 g smażonego lub surowego mięsa (dowolnego)
ok. 15 arkuszy papieru ryżowego
cienki makaron ryżowy

do podania: 

sos sojowy, sos chili


Mięso przyprawiamy (solą i pieprzem, przyprawą 5 smaków, sosem sojowym albo w inny ulubiony sposób), krótko obsmażamy, kroimy w paseczki. Makaron przygotowujemy wg. instrukcji na opakowaniu. Marchewkę kroimy w zapałkę, pora siekamy w drobne krążki.

Każdy arkusz papieru zamaczamy krótko w letniej wodzie, płasko rozkładamy. Na jego środek nakładamy składniki nadzienia, zawijamy. Gotujemy ok. 14 minut na parze, podajemy z jasnym sosem sojowym lub słodkim chili.


1/19/2013

Kuchnia Wietnamu: ale Sajgon!

Wietnam żyje na ulicy. Tu skorzystasz z usług golarza, poplotkujesz przy jaśminowej herbacie, załatwisz sprawy biurowo-biznesowe, możesz się też wyspać. I zjeść.



Wietnamska ulica to gastronomiczny raj.

Wietnam smakuje inaczej na północy, inaczej na południu. Inaczej rano, inaczej wieczorem. Zawsze jednak jest niesłychanie aromatyczny, pikantny, słony, słodki. Pyszny.

Śniadanie: kanapka ze szpinakiem
W Ho Chi Minie, dawnym Sajgonie, którego potrawy słyną z fantazyjnych połączeń warzyw, owoców i ryb, a kuchnia czerpie z tradycji francuskiej kolonii. Wschód słońca należy więc do stoisk z bagietkami, jajecznicą i twarożkiem. W bagietce będzie jajecznica na cebulce i wodny szpinak, który przypomina blanszowaną zieloną fasolkę szparagową. Kobieta w słomkowym kapeluszu ustawia patelnię na dwóch cegłach nad paleniskiem, którego płomień roznieca wiatrak. Wbija jajka, przyprawia świeżym pieprzem, solą i cebulką. Na koniec dorzuca pędy wodnego szpinaku, zawija bagietkę w kawałek gazety i okręca gumką. Wolisz owoce - nie ma sprawy. Jak okiem sięgnąć, ruchome stoiska, wózki, rowery albo po prostu bambusowe kosze na kiju. W nich soczyste ananasy, mango, koralowe papaje, włochate rambutany, malutkie, wyjątkowo słodkie banany. I popularne tu smocze owoce w różowej skórce z białym miąższem i czarnymi nasionkami, w konsystencji i smaku podobne do kiwi, z wyglądu do gałki lodów waniliowych z makiem. Owoce czekają na klienta w skórkach, sprzedawcy obierają je na bieżąco, na życzenie wycinają w miąższu wymyślne rzeźby. Wietnamczycy przyprawiają cytrusy solą z chilli, dlatego sprzedawca doda ci do owoców zawiniątko z przyprawą. Do popicia - mleko kokosowe.

Wietnamskie jedzenie nie tylko pięknie pachnie i doskonale smakuje, ono też pięknie wygląda. Jest kolorowe, ma często niezwykłe kształty. Nawet banany są tu mniejsze i bardziej żółte od tych, które znamy w Polsce.


Lunch: sajgonki i kawa
Południe na targu. Hala w kształcie pagody - Binh Tay, od razu do części spożywczej. W brezentowych worach można znaleźć niezmielony kardamon, cynamon, tamarynd, imbir i oczywiście pieprz, z którego Wietnam słynie. Na końcu hali handlarze prezentują owoce morza i mięso, najwięcej jest bawolego. Są też stoiska z mięsem suszonym, smakosz znajdzie na nich nawet suszone koniki morskie. Ich zapach może odstraszać, ale te stoiska są na szczęście na tyle daleko od części gastronomicznej, że woń nie przeszkadza jedzącym. Bo Binh Tay to nie tylko ogromny bazar, ale i gigantyczna restauracja. Czas na sajgonki! Uwagę przyciągają nie te chrupiące, usmażone na złoto (chia gio), ale świeże. Warto wybrać: z kiełkami fasoli, pędami wodnego szpinaku, szklistym makaronem i wielką krewetką. Plus sosy: fistaszkowy i chilli.

Teraz czas na kawę w prawdziwej wietnamskiej kawiarni. Jest bardzo mocna i słodka. Na szklance stoi metalowy zbiorniczek z kawą, która powoli cedzi się przez sitko i spływa wprost na grubą warstwę skondensowanego mleka. Stawia na nogi, ale nie każdy lubi jej słodycz. Wietnamczycy mają w zwyczaju pić ją na kostkach lodu, zresztą kawę i owoce traktują jak deser, nie mają ciast ani tortów.

Wietnam ma 3440 km linii brzegowej, liczne zatoki, ogromne delty Czerwonej Rzeki i Mekongu. W tutejszej kuchni nie brakuje więc owoców morza. Omijam akwaria z wężami i żabami w miasteczkach delty Mekongu, zatrzymując się za to przy kałamarnicach, mątwach i krewetkach na wyspie Phu Quock w Zatoce Tajlandzkiej. Na plaży rozłożyły się setki małych knajpek, stoliki stoją bezpośrednio na białym piasku. Jem tu najchętniej kałamarnice, pokrojone w pasy, które pod wpływem smażenia, duszenia albo grillowania rolują się w pierścienie. Warte grzechu są owoce morza na ostro - grillowane i posypane trawą cytrynową, proste, ale wyjątkowo świeże i smaczne. Nie ustępują im mątwy, krewetki w imbirze lub sosie satay, smażone z warzywami czy wreszcie słodko-kwaśne. Do każdej potrawy dostaję słuszną porcję ryżu lub ryżowego makaronu.

Wieczór: rosół-śmietnik
Pho bo
Zmierzch w centrum miasta. Po ulicach suną podświetlone wózki z pieczonymi kasztanami i suszonymi kałamarnicami rozwieszonymi na sznurkach niczym pranie. Na chodnikach pojawia się więcej miniaturowych stolików i krzeseł. Część z nich należy do ulicznych sklepów z makaronem (na szyldzie widnieje napis PHO) lub ryżem (COM), inne do jaskrawo oświetlonych bistr. Siedzi się przy maleńkich plastikowych stolikach, resztki wywala wprost na chodnik, a talerze i butelki zalegają na stołach do momentu uregulowania rachunku. Sprzedawca nie zapisuje, co zjadłeś, po prostu liczy brudną zastawę. Daniem, które Wietnamczycy spożywają bez względu na porę dnia, jest pho, taki rosół-śmietnik. Mimo że kolebką pho jest Północ, ta najbardziej wietnamska z zup jest obecna wszędzie. Prawdziwego, esencjonalnego pho skosztowałam właśnie w Sajgonie. Z karty warto pho bo (rosół wołowy) na ostro, równie popularny jest pho ga z kurczakiem, ale tutejszy drób jest twardszy i chudszy niż nasz. Dostaniecie wielką miskę wywaru, ryżowego makaronu i cienko pokrojonych plastrów wołowiny z poszatkowanym szczypiorem i trawą cytrynową. Pachnie imbirem, cynamonem i anyżem. Ale to nie koniec. Wietnamska szkoła gotowania każe doprawić zupę po swojemu. Pomaga mi właściciel knajpki. Z kosza wypełnionego naręczem świeżych ziół wyciąga kolendrę, tajską bazylię, miętę, rzeżuchę, rokiettę, rozrywa liście nad talerzem i wrzuca garściami do zupy. Podsuwa talerz z pokrojonymi, superostrymi papryczkami chilli, kiełkami fasoli i cebulą. Jest jeszcze spodek z solą i pieprzem, do którego wyciskam limonkę, żeby maczać w takim sosie kawałki mięsa z zupy.

Północ - raj dla wegetarian
Im dalej na północ, tym więcej w menu dań smażonych i przyprawionych sosem sojowym. Kuchnia Północy jest zbliżona do chińskiej. Większość mieszkańców Hanoi to buddyści, więc liczę na potrawy wegetariańskie. W Tamarind Café na starym mieście mam wszystko, o czym marzę. Od zupy won ton po duszonego azjatyckiego bakłażana (chudszy i dłuższy), podanego w glinianej misie, zupę dyniową, sajgonki, tofu, także sushi. W Hanoi mieszają się kuchnie całego świata, a już na pewno całej Azji. Stolica to także miejsce dla amatorów psiego mięsa, niestety... Jest tu taka ulica, na której przez kilometr ciągną się psie bistra. Upieczone psy stoją za szklaną ladą i szczerzą zęby. Miałam wrażenie, że chcą pomachać wypieczonym ogonem. Mnie się chciało płakać, a za szybą siedzieli klienci i ze smakiem obgryzali łapki.

Cesarska kuchnia
Kuchnia w nieco sennym Hue i urokliwym Hoi An uważana jest za najbardziej wyrafinowaną, w końcu ma cesarskie korzenie. Jest ostrzejsza i bardziej kolorowa, mają tu absolutnie bezkonkurencyjne krewetki marynowane w soku kokosowym i kałamarnice wypełnione wieprzowiną w sojowym sosie. Kucharze zwracają szczególną uwagę na sposób podania i dekorację potraw. Tu zjesz sajgonki z krewetkami, ogórkiem, marchewką i zielonym mango. I słynne banh xeo, czyli chrupiące naleśniki z ryżowego ciasta, które żółty kolor uzyskują dzięki szczypcie curry, a wypełnione są paskami wieprzowiny, krewetkami, kiełkami, szczypiorkiem, przykryte miętą, kolendrą i bazylią. Tak dużo dodatków? W wietnamskiej kuchni musi być równowaga, takie kuchenne ying i yang. W jednym kęsie powinno być jednocześnie coś chrupiącego i miękkiego, zimnego i ciepłego, słodkiego i kwaśnego. Inna zasada, celebrowana w zamożnych rodzinach, to zastawianie stołów mnóstwem drobnych naczyń. To wspomnienie stołu cesarskiego, który był wypełniony po brzegi, aby dawać wrażenie obfitości. Tak też jest w lepszych restauracjach. W sali oświetlonej lampionami dostaniesz złote pierożki won ton, krewetkę na pędzie trzciny cukrowej, białą różę - zwinięte na kształt różanego pąka placki ryżowe posypane prażonymi krewetkami, oraz cao lao - danie serwowane wyłącznie w centralnym Wietnamie, czyli kawałki wieprzowiny na makaronie ryżowym. Obok stoi miseczka sosu rybnego i druga - z duszonymi warzywami.

Na koniec dobra rada: zanim wybierzesz się do Wietnamu, opanuj sztukę jedzenia pałeczkami. Tylko w ten sposób docenisz subtelny smak potraw i finezję kucharza, który je dla ciebie przygotował.

1/09/2013

Hummus

Hummus to pochodząca z Libanu potrawa popularna na Bliskim Wschodzie w kuchni arabskiej i żydowskiej. Występuje w wielu wariantach, jako zimna przekąska, spożywana z chlebem pita, ale zasadniczymi składnikami są zawsze ciecierzyca, ugotowana i utarta, zmiażdżony czosnek, tahini (pasta sezamowa), oliwa i sok z cytryny, przyprawy, niekiedy pietruszka oraz kmin rzymski, dokładnie razem wymieszane.

Hummus zawsze był dla mnie ciekawą pastą. Uwielbiam jego konsystencję: kremową i ciężką zarazem. Mniam. A do tego jest taka zdrowa!
Ten przepis, jak większość moich przepisów jest mało pracochłonnym sposobem na to by przygotować i cieszyć się hummusem. Wystarczy wrzucić wszystko do malaksera i gotowe. To jest naprawdę proste.Naprawdę nie trzeba nawet kupować tahini, aby zrobić hummus - wszystko co musisz zrobić, to sprażyć trochę nasion sezamu w domu i dodać je do środka. Smakuje prawie tak samo.


Składniki:

3 łyżki sezamu (lub 1/3 szklanki pasty sezamowej tahini)
4-5 ząbków czosnku, całe 
0,5 kg ziaren ciecierzyca (odsączonej z zalewy)
1/4 szklanki oliwy z oliwek
1 łyżki świeżego soku z cytryny
1 łyżeczka soli


W małej patelni, nasiona sezamu prażymy na średnim ogniu do złotego, potrząsając często patelnią. Należy uważać, aby nie spalić nasion. Odstawiamy.

Dodajemy czosnek do malaksera i mielimy aż do całkowitego zmielenia. Dodajemy cieciorkę, oliwę z oliwek, sok z cytryny i sól do malaksera i miksujemy całość na gładką masę. Jeśli mieszanka jest zbyt gęsta, dodajemy 2-3 łyżki zalewy cieciorki, łyżka po łyżce, aż do osiągnięcia pożądanej konsystencji. Dodajemy sprażony sezam i całość ponownie miksujemy. Odstawiamy do schłodzenia, na około 1-2 godziny. Najlepiej smakuje z chlebkiem pita!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...